Nasze ciało w ciągu całego życia ulega wielu modyfikacjom – początkowo rośnie wzwyż, by z czasem unormować wzrost na odpowiednim poziomie i zacząć przybierać na wadze. Jest to szczególnie widoczne u kobiet, które w wielu przypadkach są szczupłe bez jakichkolwiek wyrzeczeń.

Z biegiem czasu ciąża może spowodować u nich przybranie na wadze. Jednak tyjemy nie tylko z powodu ciąży – w pewnym wieku nasz metabolizm po prostu nieznacznie zwalnia, co oznacza ni mniej ni więcej – ale że powinniśmy bardziej zwracać uwagę na to, co jemy i jaki tryb życia prowadzimy.

Również nasza aktywność fizyczna z biegiem czasu maleje. Gdy jesteśmy nastolatkami dużo łatwiej o ruch na świeżym powietrzu i spalanie kalorii. Gdy zaczynamy się skupiać na organizowaniu sobie dorosłego życia, przestajemy mieć czas na ruch i aktywność fizyczną.

Jak najskuteczniej spalać tkankę tłuszczową?

Bardzo często kobietom po ciąży karmienie piersią pomaga wrócić do dawnej wagi. Nie zawsze tak jednak jest, dlatego walkę ze zbędnymi kilogramami należy podjąć także na innych frontach. Najbardziej oczywistym jest rzecz jasna dieta redukcyjna.

Pozwala ona zmniejszyć ilość przyjmowanych kalorii, ale bez łączenia diety z aktywnością fizyczną ciężko mówić o jakichkolwiek efektach w utracie wagi.

Skuteczne spalanie tkanki tłuszczowej nie oznacza szybkiego chudnięcia, ale chudnięcie zdrowe – w tempie około pół kilograma tygodniowo. Jest to na tyle mało, że ciężko jest nie zniechęcić się po tygodniach ćwiczeń i trzymania diety.

Jednak takie chudnięcie jest najbardziej bezpieczne z perspektywy długofalowej – dzięki niewielkim, ale systematycznym spadkom wagi łatwiej będzie w przyszłości przerwać dietę i uniknąć efektu jo-jo, szczególnie gdy aktywność fizyczna wejdzie nam w krew.

Wizyta na siłowni – czy pomoże schudnąć?

Esencją ćwiczeń siłowych jest wzmacnianie mięśni, które następuje poprzez przyrost ich masy. Innymi słowy – na siłowni możemy wyrzeźbić sobie wymarzoną sylwetkę i z pewnością uda nam się spalić tkankę tłuszczową. Jednak rezultaty mogą być co najmniej niezadowalające.

Często panie skarżą się, że po ćwiczeniach siłowych ich waga nie tyle stoi w miejscu, co wręcz rośnie – jest to efekt przyrostu tkanki mięśniowej.

Oprócz tego, mięśnie robią się bardziej widoczne, przez co nasz sylwetka staje się zaokrąglona w pewnych miejscach, zamiast wysmuklona. Ćwiczenia siłowe nie są polecane dla osób ze znaczną nadwagą ani dla początkujących, dla których sport nigdy nie był przyjacielem.

Ćwiczenia cardio – dobre na walkę z tłuszczykiem

Cardio, czyli ćwiczenia wytrzymałościowe, polegają na energicznym poruszaniu całego ciała podczas wykonywania ćwiczeń. Skutkuje to błyskawicznym wzrostem tętna, przyspieszeniem akcji serca i fizycznym zmęczeniem całego ciała, a nie poszczególnych partii mięśni jak ma to miejsce w przypadku treningu siłowego.

Takie ćwiczenia cardio to na przykład bieżnia, orbitrek, rower stacjonarny. Są one dobre dla początkujących i dla osób, które walczą z nadwagą. Pozwalają mięśniom uelastycznić się, nie przeciążają wybranych partii mięśni, a poza tym rozciągają mięśnie i generują dużo strat energii – przez co chudniemy. Sylwetka wysmukla się, tkanka tłuszczowa spada, a nasza kondycja się poprawia.

Cardio czy siłownia?

Reasumując, dla osób walczących z nadprogramowym tłuszczykiem najlepszym rozwiązaniem będą ćwiczenia cardio w wymiarze minimum godziny trzy razy w tygodniu. Z czasem po utracie zbędnych kilogramów można zacząć łączyć cardio z wizytami na siłowni, co pozwoli wyrzeźbić mięśnie i uzyskać taką sylwetkę, o jakiej marzymy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ